Blog literacki, portal erotyczny - seks i humor nie z tej ziemi


XXIII


Caly szereg watpliwosci budzi
takze przyklad ze zwierzetami, ktore Uspienski zalicza do istot dwuwymiarowych.
Powiada on, ze kot, pies lub kon znaja tylko dlugosc i szerokosc, to znaczy
powierzchnie przedmiotow, a nie znaja wysokosci. Czy tak rzeczywiscie jest?

Kiedy kon ma przejsc pod niskim
sklepieniem, potrafi doskonale obliczyc, o ile centymetrow trzeba pochylic
glowe, a jednym rzutem oka ocenia zbyt wysoka przeszkode czy zbyt szeroki
row i skakac nie chce.

Pies mysliwski wie rownie dobrze,
jak nisko musi przylgnac do ziemi, by wejsc do jamy zwierza. Prawda jest
tylko, ze te zwierzeta nie uswiadamiaja sobie wzajemnego stosunku dlugosci,
szerokosci i wysokosci - czyli grubosci, ktora jest w gruncie rzeczy wytworem
umyslu, funkcja, abstrakcja. Watpie nawet - a kwestii tej Uspienski nie
porusza - czy odrozniaja od siebie te trzy wymiary. Na plaszczyznie, podobnie
jak slimak, znaja tylko linie proste, biegnace od punktu wyjscia do punktu
docelowego. Dlugosc i szerokosc, jako pojecia, sa dla nich rownie niedostepne,
jak pojecie kuli lub kostki. Bardzo wiec mozliwe, ze wbrew twierdzeniu
Uspienskiego zwierzeta - to istoty jednowymiarowe. Nawet jaskolka, bujajaca
nieustannie w trzech wymiarach, zna prawdopodobnie tylko jeden z nich.
 
*


Tak czy owak, jesli postawimy
kota lub psa przed wielkim dyskiem, a obok umiescimy kule tych samych rozmiarow,
dysk i kula beda dla patrzacego wprost zwierzecia zupelnie tym samym. JesIi
sie zblizy do dysku, chcac zobaczyc co jest poza nim, dysk przybierze ksztalt
waskiego paska, a potem przemieni sie w nowy dysk. Jesli zas zwierze zblizy
sie do kuli i zacznie ja obchodzic naokolo, bedzie ciagle widzialo dysk
obracajacy sie za nim

To, czego zwierze nie rozumie
w tym trzecim wymiarze, a co dla nas stanowi pewnik, mimo ze jest tylko
wytworem mysli - to w1asnie przemieni sie w ruch. Innymi slowy, ten trzeci
wymiar jest dla zwierzecia rownoznaczny z czasem.

Przyklad nabierze jeszcze wiekszej
wyrazistosci, jesli zamiast dysku i kuli uzyjemy kwadratu i kostki, czyli
szescianu. Gdy krazace dokola kostki zwierze minie pierwszy naroznik, ujrzy
nowy kwadrat, ksztaltujacy sie w miare zblizania, pierwszy zas zniknie,
zapadajac w przesz1osc. Tak sie dzieje za kazdym narozem, a powierzchnie
tworza plynace za soba nieustannie przeszlosc, terazniejszosc i przyszlosc.
Zwierze spostrzega wiec przedmiot trojwymiarowy w miare posuwania sie wokol
niego. Kula i kostka istnieja dlan tylko jako funkcje czasu i pozostaja
w jego pojeciu jedynie widzialnym czasem.

Zwierze, oczywiscie, nie rozumuje
w sposob tak skomplikowany ale postepuje, jakby kierowal nim rozum. Zdaniem
Uspienskiego, gdyby zwierzeta potrafily rozwazac zjawiska, ktore nie weszly
jeszcze w sfere ich percepcji, wyobrazalyby sobie te naroza i powierzchnie
wypukle w kategoriach czasowych. Gdyby wiec zwierze, nie majac pojecia
o czyms, co istnieje w rzeczywistosci poza obrebem jego zmyslow, potrafilo
wyrazic swoje zdanie na ten temat, oswiadczyloby pewnie, ze te przedmioty
istnieja potencjalnie; ze beda, ale na razie nie ma ich wcale. Trzeci wymiar
musi byc dla zwierzat funkcja czasu, a nie przestrzeni, jak dla nas.

Potwierdzily to doswiadczenia
z chlopcem slepym od urodzenia, ktory w siedemnastym roku zycia odzyskal
wzrok po skomplikowanej operacji. Kula, kostka i stozek byly dla niego
plaskie jak kwadrat, kolo i trojkat. Nie dostrzegal zadnej roznicy pomiedzy
dyskiem a kula i musial dopiero dotykac ich palcami, by przekonac sie,
ze nie sa identyczne. Pozbawiony byl zmyslu przestrzeni i perspektywy.
Wszystkie przedmioty widzial jako plaskie, nawet ludzkie twarze. Przez
kilka dni zyl w swiecie dwuwymiarowym, ktory bardzo powoli przybieral normalna
postac.





This page hosted by 
Get your own Free Home
Page
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • qualintaka.pev.pl
  •