Blog literacki, portal erotyczny - seks i humor nie z tej ziemi
1.4.6. POZA SWIETOSCIA ZYCIA LUDZKIEGO
Orzekajac, ze trwanie zycia nie przynosi Anthony'emu Blandowi zadnej korzysci i ze mozna w zgodzie z prawem rozmyslnie spowodowac smierc niewinnej istoty ludzkiej, sady brytyjskie zerwaly z tradycyjna zasada swietosci zycia ludzkiego. Wydaje sie, ze zrobiono ten wazny krok z pelna swiadomoscia jego znaczenia. Na istote tej decyzji z naciskiem wskazal James Munby, radca krolewski, wystepujacy w Izbie Lordow jako rzecznik praw Tony'ego Blanda. W swym orzeczeniu lord Mustill zgodzil sie z opinia Munby'ego, ze "w tej sferze prawa sad w krotkim czasie przebyl daleka droge". A j ednak - powiedzial - cieszy go, ze wydana przez niego i przez innych sedziow-lordow decyzja jest sluszna i zarazem zgodna z prawem. (s. 400)
Oczywiscie, sedziowie brytyjscy nie odrzucili wprost zasady swietosci ludzkiego zycia. Przeciwnie, gdy odwolali sie do niej, uczynili to z wielkim szacunkiem, i kladli nacisk na jej znaczenie. Lecz w sprawie Blanda porownali jej wage z innymi wzgledami i uznali, ze te ostatnie przewazaja. Na przyklad w sadzie apelacyjnym sedzia Butler-Sloss powiedzial: "argumenty na rzecz uniwersalnej zasady swietosci zycia zakladaja abstrakcyjne pojecie zycia i nie biora pod uwage rzeczywistego stanu bytowania pana Blanda" (s. 346, 348). A w Izbie Lordow lord Keith of Kinkel mowil:
Przyjmujac, ze z istnienia w stanie trwale wegetatywnym pacjent
nie odnosi zadnej korzysci, nalezy jeszcze zastanowic sie, czy
obrona zasady swietosci zycia, ktora jest przedmiotem troski panst-
85
wa i sadownictwa jako ramienia panstwa, nie wymaga, by Izba
uznala wyrok sadu apelacyjnego za niesluszny. Moim zdaniem tak
nie jest. Zasada ta nie ma charakteru absolutnego. (s. 362)
Moze sie wiec wydawac, ze to pelne szacunku ujecie pozostawia zasade swietosci zycia na jej dawnym miejscu, nawet jesli w skrajnych przypadkach, takich jak Tony'ego Blanda moga przewazyc inne wzgledy. Ale sadzic tak znaczyloby nie rozumiec istoty tradycyjnej doktryny swietosci zycia. Najprosciej sformulowana, doktryna ta utrzymuje, ze nigdy nie jest sluszne rozmyslne odbieranie zycia niewinnej istocie ludzkiej. Aby wyjasnic jej zastosowanie w medycynie, przedstawia sie ja w nastepujacej, bardziej rozbudowanej formie: "Absolutnie zabronione jest zarowno rozmyslne zabicie pacjenta, jak i przyzwolenie na smierc oraz uzaleznianie decyzji o przedluzeniu lub skroceniu zycia ludzkiego od oceny jego jakosci lub charakteru."15
Dla wyznawcow doktryny swietosci zycia ludzkiego jest to zakaz absolutny. Nie jest to zasada, ktorej wage mozna porownywac z jakimis konkurencyjnymi wzgledami. Gdy zwolennicy zasady swietosci zycia ludzkiego mowia, ze rozmyslne pozbawianie zycia niewinnej istoty ludzkiej nigdy nie jest sluszne, naprawde maja na mysli, ze nie jest to sluszne nigdy. Dlatego wyrok w sprawie Tony'ego Blanda wywolal wielka konsternacje wsrod radykalnych bioetykow chrzescijanskich. Niedlugo po jego wydaniu doktor John Keown, prawnik z Queen's College w Cambridge napisal o nim w "Ethics and Medicine", czasopismie, ktore okresla sie jako "poszukujace chrzescijanskiego stanowiska wobec trudnych, a zarazem najistotniejszych wyzwan, przed jakimi staje spoleczenstwo wskutek technologicznego postepu nauk medycznych". Prawnicy powiadaja: "z trudnych spraw wyrasta zle prawo", rozumiejac przez to, ze sedziowie sklonni sa odejsc od slusznych zasad w sprawach, w ktorych kierowanie sie nimi utrudniloby zycie ludziom nie zaslugujacym na to. Keown najwyrazniej sadzi, ze tak wlasnie bylo w sprawie Blanda, gdyz podsumo-
86
wuje wyrok stwierdzeniem, iz "z tej trudnej sprawy wyroslo zle prawo, przede wszystkim na skutek przyjecia etyki konsekwencjalistycznej, zdecydowanie niezgodnej z zasada swietosci zycia".16 Keown ma racje twierdzac, ze decyzja w sprawie Blanda jest zdecydowanie niezgodna z zasada swietosci zycia - co wcale jednak nie oznacza, ze jest to zle prawo. To raczej calkowita beznadziejnosc stanu Blanda doprowadzila sedziow do wniosku, ze technologiczny postep medycyny uniemozliwia utrzymanie zasady swietosci zycia. Opowiedzieli sie natomiast za etyka rozsadnie bioraca pod uwage, czy istota ludzka, ktorej zycie jest podtrzymywane, odnosi z tego jakas korzysc, czy tez ponosi szkode.
87